Legionowe wspomnienia – My Pierwsza Brygada (3)

Legionowe wspomnienia – My Pierwsza Brygada (3)
5 (100%) 1 vote

Drogę bojową I Brygady Legionów, która wiodła przecież też przez Lipnicę Murowaną, Lipnicę Dolną i Górną oraz Rajbrot, opisują jeszcze dwaj inni oficerowie legionowi. Jednym z nich był Tadeusz Kasprzycki, naonczas w sztabie I Brygady.

 


Porucznik, a potem kapitan Kasprzycki w swoim dzienniku* pisze:
29 XII, Lipnica Murowana
Pod wieczór 26 XII wymaszerowaliśmy z Wróblowic do Zakliczyna, marsz oddzielnemi bataljonowemi kolumnami od 6 do 10 wieczór. Następnego dnia przez Czchów do Lipnicy Murowanej i Górnej.
Kwatery:
Lipnica Murowana – sztab we dworze, saperzy, sanitarjat
Lipnica Górna – 1 pułk, 2 pułk, V i VI bataljony
Rajbrot – kawalerja
Pogoda zła, drogi bardzo ciężkie, błoto. […]

Lipnica Murowana
Parę dni w początku miesiąca mróz, później odwilż, deszcze, błoto. Sprawy sanitarne wysuwają się na plan pierwszy. […]
W okolicy, po bojach z przed kilku tygodni, setki płytko zakopanych trupów. W samej Lipnicy był szpital koński, dookoła wiele koni padłych, ledwie przykrytych ziemią. […]

31 grudnia
Zostało zwołane zebranie oficerskie. Komendant Główny mówi o położeniu i naszych zadaniach, o naszej roli wobec austrjackich tendencyj, o konieczności połączenia legjonowych oddziałów. […]
Nowy Rok obchodzi się bardzo wesoło. Komendant jest gościem w Rajbrocie u beliniaków.[…]

1 I
Zostały opracowane nowe nominacje. Robiłem je w skupieniu, notując polecenia Komendanta, który rozpatrywał kolejno poszczególnych oficerów z Szefem sztabu. Wtem po zakończeniu słyszę, “no a teraz i Zbisia musimy zrobić kapitanem”1

10 I
Odwilż, błoto. Rewizja sanitarna przez głównego lekarza XI korpusu, płk. Dr Terenkoczy’ego. Stwierdza do 70% chorych, gorączkujących po szczepieniach i przeziębieniach, ma złożyć o tem raport i zaproponować dla nas urlop w Zakopanem. […]

11 I
Śnieg mokry, deszcz, błoto. Spodziewamy się, że nas cofną. Zarządza jednak Komendant wymarsz. Wszystko się zbiera. Chorzy i maruderzy do szpitala. Zostawiamy ich ze czterystu. Wreszcie wraca Szef z korpusu i przywozi “contreordre”. Powrót na kwatery, muzyka gra. Przenosimy kwaterę brygady z “zamku”** do plebanji. Cały “zamek” zostaje zajęty przez 5/11 szpital polowy, umyślnie dla nas otwarty.

12 I
Komendant wyjechał do Rajbrotu. “Komende placu dla całości oddziału” obejmuje mjr. Śmigły (kwatera w Lipnicy Górnej) na czas nieobecności Komendanta.

13 I
Z korpusu przychodzi rozkaz, że 16 b.m. mamy być w Zdoni i Woli Stróżskiej.

14 – 15 I
14 I powrót Komendanta z Rajbrotu. Wizyta ks. Ledóchowskiego, chciałby do nas na kapelana.

16 I
Wymarsz o g. 8 rano z Lipnicy i o g. 10 z Rajbrotu do Zdoni i Woli Stróżskiej. Wobec prawdopodobnie bliskiej zmiany kierunku marszu, dla zaoszczędzenia zbytecznych wysiłków, urządzenia, kancelarja sztabu, bataljon Ludwika zostają w Lipnicy. […]

18 I, Zdonia – Lipnica
Wymarsz do Lipnicy. Od rana mróz, ładnie, droga sucha. Nocleg na dawnych kwaterach. Komendant wydaje rozkaz dzienny w związku z rozkazem wczorajszym gen. Ljubiczicza. Jutro wyruszamy do Kęt. W Lipnicy zostają chorzy w szpitalu. Oddział poprowadzi mjr Śmigły. Komendant wyjeżdża autem do Krakowa, zabiera mnie z sobą.

Kolejnym kronikarzem wydarzeń legionowych był żołnierz I Brygady, późniejszy historyk i ppłk Wojska Polskiego Wacław Lipiński***. Jego dziennik żołnierski to nie tylko sucha relacja codziennych wydarzeń. Lipnicy poświęca niewiele miejsca, czas postoju w niej był dla niego niewielkim epizodem w prawie 4-ro letniej kampanii legionowej.

 

28 grudzień
O 4-ej doszliśmy do Lipnicy i znowu pod górę, to znów wąwozem do wsi. Co chwila odpada maruder, siada na ziemi zrozpaczony, klnie nie mogąc iść dalej. Wreszcie stanęliśmy w Lipnicy Górnej.
Odpoczynek i to podobno tygodniowy!! Dzisiaj po 12 godzinach snu, czujemy się tak rozbici, że ledwo się trzymamy na nogach! Myślimy tylko o jedzeniu, by się cokolwiek podreperować. […]

30 grudzień, Lipnica Górna
Godzina 3-cia po południu. Skończyłem właśnie służbę gońca w bataljonie i wróciłem na naszą kwaterę. Spodziewany na pewno wczoraj wymarsz nie doszedł do skutku, gdyż przyjechał Komendant z wymuszonym na Austrjakach odpoczynkiem dla Brygady. […]

31 grudzień
Kończy się dzisiaj rok 1914, a tymczasem wojnie ani nie śni się kończyć, choć wszyscy wybieraliśmy się przecie na nią najwyżej do świąt. […] Ano zobaczymy co nam da przyszły rok – a tymczasem na Sylwestra będziem se życzyli, aby w Niepodległej …{…]

 


*     Tadeusz Kasprzycki – Kartki z dziennika oficera I Brygady, Warszawa 1934

**   chodzi o dwór Ledóchowskich

*** Wacław Lipiński – Szlakiem I Brygady, dziennik żołnierski, Warszawa 1928

Opracowanie: Czesław Anioł