Z dziejów I-szej wojny światowej na terenie Lipnic i Rajbrotu

Dla Lipnicy i okolicznych wsi, I-sza wojna światowa rozpoczęła się wraz z wkroczeniem w pierwszej dekadzie listopada 1914 r. w te okolice wojsk rosyjskich.
Carskie armie posuwały się szybko na zachód docierając wkrótce aż pod sam Kraków. Po zatrzymaniu rosyjskiej ofensywy, siły austriackie wsparte jednostkami pruskimi wykonały 2 grudnia uderzenie od południa, z rejonu Limanowej. Po ciężkich bojach, wojska austriackie i pruskie wspomagane przez polskich legionistów z I Brygady pod dowództwem kapitana Norwida dotarły w rejon Rajbrotu. Tu przez kilka kolejnych dni toczyły się krwawe zmagania o górę Kobyłę, Żarnówkę i strefę drogi Muchówka – Leszczyna.

Pośród wzgórz, wąwozów tych terenowych przeszkód, trwały krwawe walki zakończone ostatecznym wyparciem wojsk rosyjskich za Dunajec.
Prześledźmy w uproszczeniu przebieg bitwy w interesującym nas rejonie to jest w Rajbrocie i Lipnicy.
4 XII atakujące od południa z rejonu Mszany Dolnej i Dobrej niemieckie oddziały 47 dywizji piechoty po ciężkich walkach dotarły w rejon Żegociny, a jeden z jej pułków zaatakował jeszcze bardziej położone na północ miejscowości Rajbrot i Lipnicę gdzie stały rosyjskie tabory.
5 XII oddziały austriackie zajęły Iwkową, a zwiady ich węgierskiej kawalerii dotarły do drogi Tymowa – Lipnica.
6 XII oddziały niemieckiej 47 dywizji osiągnęły szosę na wschód od Leszczyny, część jednostek nacierało w kierunku Brzeska do drogi Lipnica – Tymowa. Od doliny Dunajca przez wzgórza koło Tymowej i Czchowa atakowały zaś równocześnie oddziały rosyjskie. W nocy 6/7 XII jednostki niemieckie podjęły atak w kierunku Rajbrotu i Nowego Wiśnicza cofając się jednakże wkrótce na linię Łąkta Dolna – Leszczyna – Królówka.
7 XII atakujący z doliny Łososiny Rosjanie zdobyli zajętą 4 XII przez Niemców kluczową pozycję tego odcinka frontu jaką była góra Kobyła oraz inne okoliczne wzgórza dające kontrolę nad doliną Łososiny i Rajbrotem.
8 XII w rejonie Muchówki i Rajbrotu dalsze walki prowadziła wspomniana już 47 dywizja piechoty osiągając brzeg lasu na wzgórzu Paprotna (znajduje się tam cmentarz wojenny).
9 XII oddziały piechoty austriackiej działające również w rejonie Rajbrotu odbijają wzgórze Kobyła.
10 XII był to krytyczny dzień bitwy w ramach operacji limanowskiej, na południowym odcinku frontu oddziały rosyjskie ponownie zdobyły wzgórze Kobyła i Rajbrot.
11 XII w tym dniu nastąpił przełom w bitwie nazywanej też bitwą limanowską na korzyść wojsk sojuszniczych. Przez przełęcze karpackie, na południe i wschód od Nowego Sącza przeszły bowiem nowe oddziały wojsk austriackich generała Borojevića broniące dotąd linii Karpat, zagrażając od tyłu walczącym na froncie zachodnim wojskom rosyjskim. Obawiając się okrążenia zaczęły się one powoli wycofywać znajdując się 14 i 15 XII na linii Dunajca w rejonie Czchowa i Melsztyna.
Ale czas wojny to nie tylko owe starcia w ramach operacji limanowsko – łapanowskiej i śmierć setek żołnierzy trzech cesarzy walczących o prymat nad Europą. To także wojenne cmentarze i ogrom zniszczeń materialnych i nieszczęść jakie niosły z sobą działania wojenne. Kontrybucje żywności i zwierząt gospodarskich doprowadziły do powszechnego głodu w kolejnym roku. Pojawiły się choroby zakaźne jak czerwonka i cholera zbierające obfite żniwo śmierci.

Uszkodzeniu uległ kościół rajbrocki ostrzelany szrapnelami, spłonęło ponadto 13 budynków, straty były i po stronie ludności cywilnej, zginęło bowiem 8 – miu mieszkańców wsi. Po stronie nieszczęść zapisać też trzeba bolesny uraz psychiczny jakiego doznali mieszkańcy Rajbrotu wobec ciągłego zagrożenia życia, byli w centrum krwawych walk oraz odgłosów pola bitwy – nie tylko świstu i wybuchów pocisków, ale także jęków rannych i umierających żołnierzy.
Pozostałe wioski będąc w tym czasie zapleczem bitewnym, nie doświadczyły na szczęście tak okrutnych doznań. Okres I-szej wojny światowej w Lipnicach (Lipnica Dolna, Lipnica Górna i Lipnica Murowana) zapisał się znacznie odmiennym epizodem, stało to się to dwa tygodnie później.
W wyniku przełamania frontu na linii Limanowa – Łapanów – Chełm, oddziały rosyjskie pośpiesznie wycofały się na wschód okopując się na wzgórzach między doliną Dunajca, a Białą Dunajcową. Tu trwały kolejne kilkudniowe walki, w których uczestniczyło znacznie już większe ugrupowanie polskich oddziałów, byli to legioniści z I-szej Brygady Legionów.
Okres bezpośrednio przed Świętami Bożego Narodzenia to czas krwawych potyczek z Moskalami, w których I Brygada poniosła znaczne straty. W wyniku przegrupowania oddziałów frontowych, polskie pułki skierowane zostały na zasłużony odpoczynek, a miejscem ich rozlokowania stały się właśnie Lipnica Górna, Lipnica Murowana i Rajbrot.
Czas ich stacjonowania na terenie gminy, czyli okres od 27 grudnia 1914 r. do 19 stycznia 1915 r. został opisany w kilku pamiętnikach oficerów legionowych, z nich to więc wiedzę o tych czasach poznać możemy*. Na stronach pamiętników pojawiają się historyczne nazwiska, kadra dowódcza ówczesnej I Brygady, a późniejsi politycy i generalicja Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej: Józef Piłsudski, Wieniawa Długoszowski, Edward Śmigły-Rydz, Felicjan Sławoj Składkowski, Tadeusz Kasprzycki, Wacław Lipiński i inni.

W Lipnicy Murowanej zakwaterowany został sztab Brygady, w 1995 r. w 80-tą rocznicę tych wydarzeń, lipniczanie ufundowali tablicę pamiątkową. Wmurowana jest ona w ścianę owego domu, dziś dom nr 6 w zachodniej pierzei Rynku.

„W domu tym kwaterował sztab legionów z Józefem Piłsudskim od 29 XII 1914 – 19 I 1915 po walkach pod Łowczówkiem”

W szkole i w domach wiejskich w Lipnicy Górnej rozlokowali się żołnierze I i II pułku, było to ponad 800 żołnierzy, w tym w polowym lazarecie leczyło się 250 legionistów.
W Lipnicy Dolnej w dworze Ledóchowskich stacjonowała druga część kadry oficerskiej, ponadto saperzy i szpital polowy.
Kwatery w Rajbrocie zajęli natomiast kawalerzyści Beliny Prażmowskiego. Znany z temperamentu, odwagi bojowej i wielu jeszcze innych przymiotów podówczas podporucznik Wieniawa Długoszowski, późniejszy adiutant Józefa Piłsudskiego, dość miło wspomina czas spędzony w Rajbrocie, pisze:
„My, żołnierze I Brygady Legionów, po 5-miesięcznej kampanii starzy już i okryci sławą wojenną żołnierze, choć w większości wypadków zieleni smarkacze, mimo gorącego zapału , z jakim poszliśmy na wojnę, by śladem ojców o dziadów walczyć za Ojczyznę, zaczynaliśmy odczuwać zmęczenie i potrzebę odpoczynku. […]
Po boju pod Łowczówkiem doczekaliśmy się nareszcie wypoczynku, sprawiedliwie zasłużonego mitręgą i krwawymi stratami. Nam kawalerzystom, przypadł w udziale rozkoszny postój w Rajbrocie, w uroczej podgórskiej wsi, głośnej w okolicy fabryką śliwowicy i urodą jej dziewcząt.”
Wśród wesołych, ale i bojowo nastawionych kawalerzystów spędził Sylwestra sam Józef Piłsudski. To wówczas Wieniawa Długoszowski (któremu już wówczas regulaminowo się z głowy kurzyło) wygłosił proroczy, noworoczny toast:

„W imieniu tedy kawalerii życzyłem Komendantowi, by Nowy Rok przynosząc spełnienie naszych nadziei, cały naród pod jego, jako Naczelnika rozkazami zespolił i dał naszej Ojczyźnie nad wszystkimi wrogami ostateczne zwycięstwo. Ten mój toast sprawił, że znacznie później, bo w 1919 roku, kiedy Komendant został naczelnikiem Państwa, dawni moi koledzy z 1 pułku ułanów legionowych oraz nowi z Adiutantury Generalnej nazwali mnie „Wernyhorą z Rajbrotu” .

Wspominając powojenny pejzaż okolic Lipnicy Tadeusz Kasprzycki pisze:

„W okolicy, po bojach z przed kilku tygodni, setki płytko zakopanych trupów. W samej Lipnicy był szpital koński, dookoła wiele koni padłych, ledwie przykrytych ziemią. […]”

Pod wpływem zwycięstw 1 Brygady i patriotycznego nastroju jaki panował wówczas w polskim społeczeństwie, do Legionów wstąpiło kilkunastu lipniczan i obywateli Rajbrotu, dobrze przysłużyli się ojczyźnie. Jednym z nich był Tomasz Piotrowski, który poległ pod Szczepanowem już 27 listopada 1914 roku. Pochowany jest we wspólnej mogile Legionistów na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Trzeba też wspomnieć lipniczan, którzy nie wojowali w Legionach, lecz podlegając służbie wojskowej jako obywatele c.k. Austro – Węgier, zostali wcieleni do wojska austriackiego. Wśród z nich był też Stanisław Polek, na fotografii widzimy go wespół z innymi żołnierzami skoszarowanymi w Nowym Jicinie w Czechach. Stoi w górnym rzędzie, drugi od lewej. Wkrótce znalazł się na froncie usiłując wraz z całą armią powstrzymać ofensywę Rosjan. Jego droga bojowa była krótka, bowiem dostał się do niewoli i przebywał w guberni chersońskiej, hutor lapatyński (południowa część Ukrainy). Udało mu się stamtąd uciec, do domu wrócił jeszcze przed zakończeniem wojny, jednakże trudy niewoli i ucieczki i związana z tym choroba sprawiły, iż wkrótce zmarł.
Fotografia w mundurze (przed wymarszem na front) była zarazem korespondentką do rodziny w kraju, zachowała się w rodzinnym archiwum.
Ślady po I-szej wojnie światowej widoczne są w obszarze naszej gminy do dzisiaj, to przede wszystkim cmentarze wojenne – miejsca pochówków poległych żołnierzy. Na terenie Rajbrotu są dwa, w Lipnicy Dolnej jeden. Mogiły tych w większości nieznanych wojennych bohaterów, pozostaną na zawsze obecne w naszym krajobrazie.

Tekst i zdjęcia: Czesław Anioł

  • Sławoj Felicjan Składkowski – Moja służba w brygadzie – pamiętnik polowy T. I, Warszawa 1990
    Bolesław Wieniawa Długoszowski – Wymarsz i inne wspomnienia, Warszawa 1992
    Tadeusz Kasprzycki – Kartki z dziennika oficera I Brygady, Warszawa 1934
    Wacław Lipiński – Szlakiem I Brygady, dziennik żołnierski, Warszawa 1928