Ku mojej Lipnicy

Jest takie miejsce na ziemi, w którym chciałoby się żyć,
Spełniać wszystkie marzenia i sobą zawsze chcieć być.

Rozległy obszar Małopolski mieści wiele osobliwych miejsc, bez wątpienia jednym z nich jest Lipnica Murowana. Chciałbym przeto zaproponować odwiedzenie tego niezwykłego miasteczka, a i lipniczanom jeszcze raz zwrócić uwagę na swoją rodzinną dziedzinę. Tu w Lipnicach tchnienie czasu biegło nieco inaczej, pozostawiając ślady jego średniowiecznego wizerunku i aury, odrębnej duchowości i mentalności. Miejsc tak osobliwych pozostało już niewiele i pora się śpieszyć, by uchwycić i zachować w pamięci ten swoisty koloryt niegdysiejszych wieków.

W podgórskiej przestrzeni stoją zgarbione zastępy wzgórz,
Pysznią się nadobne lasy, kwietne łąki i niwy,
Uprawy ku działom się ciągną, falują kłosy zbóż.
Po głębie krajobrazów szlak ku nim wiedzie szczęśliwy.
Rubieże stoją lasami, znaczą dal Pogórza
Co się rozlało z północy, z falistej przestrzeni,
Za nim stoi nizina, równia się z jej dna wynurza.
Na dziale wyniosłym sięgnijmy spojrzeniem korzeni.

*

Mgieł rozciągnięte strzępy zapadły nisko w doliny,
Światło z nieba spłynęło, świeci – nie mącąc cieni,
Wyraźnie zakreśla dolinny krąg lipnickiej dziedziny.
Stąd wymyka się zygzak rzeki i pędzi gdzieś w zieleni. …

Kto zjawi się w gminie lipnickiej z łatwością dostrzeże, iż słowa wiersza opisują właśnie tę urokliwą przestrzeń, zagubioną nieco w bezmiarze falistego krajobrazu Pogórza Karpackiego. Jaki jest rodowód owej osobliwości, skąd bierze się unikalność tej przestrzeni? Czy kryje się za tym jak mówią, czakram uśpiony w skałach Brodzińskiego? Czy też przyczyna leży w roztropności i pracy rzemieślniczych i kupieckich pokoleń budujących w codziennym trudzie wielkość swego miasta? Czy może przywędrowała starodawnym szlakiem od wraz z kupcami i pielgrzymami? A może to łaska rodów magnackich, spłynęła na lipnickie tenuty obdarzając tę królewszczyznę szczególnymi zasługami? Rodzi się też kolejne pytanie, czy ta moc, opiekuńcza siła nie płynie od lipnickich świętych wyznaczając duchowość naszej Lipnicy?

Poczekajmy cierpliwie, wniknijmy w kolejne strony wędrówek po lipnickiej ziemi, oglądnijmy setki fotografii. Dotrzemy z pewnością do owego genius loci przesycającego Lipnicę i tej osobliwej aury, która narasta nad nią od długich już stuleci.

Opowieści o Lipnicy trudno nie zacząć słowami bocheńskiego poety Roberta Rydza, silnie duchowo z Lipnicą związanego. Zauroczony miasteczkiem pisał:

„ … Trzeba tkliwego serca i duszy poety,
Który by piękno Twoje mógł przekazać na słowa
I farby Twe przenosić z cudownej palety
Na śnieżną biel papieru, boś Ty jak królowa
Miła, niezapomniana nigdy i sławna na świecie […]
Kocham Cię ciche miasto z Twemi ”podcieniami”
Kocham Twoje ustronia i stare pamiątki …”

Dla oczu wędrowców zdążających z Krakowa starodawnym szlakiem na południe, ukazuje się na południowych krańcach Pogórza rozległa przestrzeń górskich pasm Beskidów. U ich podnóży spoczęła Lipnica Murowana, wraz z wieńcem okolicznych wsi stanowiła niegdyś królewszczyznę, dziś skorygowana aktem historii tworzy gminną wspólnotę 5 wsi.

… O, już Lipnicę widać, łokietkowi gród prastary,
Tam gdzie kłąb drzew i kościoła spoczywa wieża
I gotykiem pisane mury kazimierskiej fary,
A głos dzwonu słychać. On czas historii odmierza ….

Po latach pogrążania się w niesłusznym zapomnieniu, wynurza się cała, bogata w skarby ziemi, dziedzictwo wieków, umiłowana – nasza Lipnica.

Tekst i zdjęcia: Czesław Anioł

KOMENTARZE – TU